Pomiędzy - Grzegorz Filip
W mojej prozie mogłaby się rozpoznać wspólnota ludzi aktywnych i refleksyjnych, a jednak pozostających w cieniu. Daleko im do bezmyślnego zadowolenia, a niełatwo im znaleźć płaszczyznę kontestacji. Ludzie ci nie mogą rozwinąć skrzydeł, coś im przeszkadza, coś ich uwiera. Może nie do końca uczciwy